Syn Tyrmanda o działaniach Radosława Sikorskiego: "Zachowanie obrzydliwego oszusta"
Dodano: 05.01.2015 [16:00]
foto: fb.com/hipsterski.maoizm
"Płacenie swoim znajomym pieniędzmi podatnika za wykonanie prostych zadań, które nie są konkurencyjną ofertą (z pewnością da się znaleźć korektora za mniej niż 19 tys. złotych). To nie jest zachowanie tych, którzy szanują głosującego, obywatela, podatnika" - oświadczył na Facebooku ekonomista i publicysta Matthew Tyrmand syn pisarza Leopolda Tyrmanda, komentując informacje, że Radosław Sikorski płacił znajomemu ogromne sumy za konsultowanie tekstów przemówień.
Tyrmand napisał, że każdy, kto uznaje podobne zachowanie za zgodne z prawem, też prawdopodobnie czerpie podobne korzyści. "Obrzydliwe zachowanie obrzydliwego oszusta. I tak, tak wygląda oszustwo" - podsumowuje publicysta.
"Wprost" ujawnił, że brytyjski dyplomata Charles Crawford - były ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce, a prywatnie znajomy obecnego marszałka Radosława Sikorskiego - dostawał w latach 2010-14 za konsultowanie 14 jego wystąpień olbrzymie sumy. Jak czytamy w tygodniku, MSZ przyznaje, że chodzi o średnio 19 tys. zł za poprawki w jednym przemówieniu. Łącznie kosztowały one 266 tys. zł.
Tyrmand napisał, że każdy, kto uznaje podobne zachowanie za zgodne z prawem, też prawdopodobnie czerpie podobne korzyści. "Obrzydliwe zachowanie obrzydliwego oszusta. I tak, tak wygląda oszustwo" - podsumowuje publicysta.
"Wprost" ujawnił, że brytyjski dyplomata Charles Crawford - były ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce, a prywatnie znajomy obecnego marszałka Radosława Sikorskiego - dostawał w latach 2010-14 za konsultowanie 14 jego wystąpień olbrzymie sumy. Jak czytamy w tygodniku, MSZ przyznaje, że chodzi o średnio 19 tys. zł za poprawki w jednym przemówieniu. Łącznie kosztowały one 266 tys. zł.
żródło ''niezależna pl''
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz